Mistrzostwa kontynentów i …rewolucja

178

Rozpoczyna się sezon na mistrzostwa kontynentów. Na pierwszy ogień idzie Europa. Już za tydzień w Emmen (miasto R.Boomstry) rozpoczynają XVII ME. Trudno oczekiwać medalowych zdobyczy u Panów i raczej skupimy się na dopingowaniu “naszego” Edwarda, który w ME zawsze radził sobie znakomicie. Oczywiście inaczej u Pań, gdzie Natalia Sadowska będzie bronić “pudła” a być może zrobi krok (lub dwa!) wyżej? Kto wie!

Po mistrzostwach Europy czekają nas Mistrzostwa Azji i Ameryki. Afryka swój turniej rozegrała już w czerwcu.

Mistrzostwa Ameryki rozegrane zostaną najprawdopodobniej na Haiti na przełomie listopada i grudnia. To kraj bardzo biedny i znękany przez kataklizmy i wewnętrzne przewroty ale wyjątkowo obfity w warcabowe talenty. Najbardziej znany obecnie to oczywiście Pierre Ricardo (dwukrotny mistrz Ameryki). Na początku lat

60tych ubiegłego stulecia furorę robił Raymont Saint-Fort (na zdjęciu obok). Krótko mówiąc silnych warcabistów jest tam na pęczki, problemem jest bariera ekonomiczna utrudniająca organizację zawodów u siebie nie mówiąc już o podróżach po świecie.

Mistrzostwa Ameryki na Haiti, rozgrywane w 2004 roku. Ludzie, który dokonywali przewrotu CZEKALI aż zakończą się mistrzostwa i zawodnicy wyjadą do swoich krajów! Byli też wiernymi kibicami nie tylko przyglądając się, ale również analizując partie!! Sala gry to było również centrum rewolucji, gdyż była to siedziba jednej z najważniejszych stacji telewizyjnych kraju. Zaraz po turnieju nie tylko zawodnicy wylecieli, ale również właściciel tej telewizji odleciał prywatną awionetką do Miami by nie stracić głowy (dosłownie a nie w przenośni!).

To naprawdę wyjątkowy przykład kraju gdzie warcaby są sportem tak popularnym (numer dwa po piłce). Szkoda, że są tak biedni, ale może w przyszłości …