Pora na PCBEST

167

Turniej PCBEST w tym roku odbędzie się po raz jedenasty, chociaż odbywa się od 18 lat.

Jego losy związane były w oczywisty sposób z losami firmy, oraz z bieżącym zaangażowaniem firmy PCBEST w inne warcabowe projekty. Gdy firma sponsorowała kluby (Warcpol, później Admirał), turniej był skromniejszy lub nie było go wcale. Gdy słabło nasze zaangażowanie w rozgrywki klubowe, zyskiwał na tym turniej Ponieważ do tej pory obyło się dokładnie dziesięć edycji turnieju, pozwoliłem sobie na małe podsumowanie. Trudno co prawda o porównywanie turniejów, kilka z nich to były imprezy jednodniowe, jeden miał najwyższy status TIT. W ostatnich latach turniej znów jest w systemie rankingowym FMJD. Ale za nim podsumowania ….

Dwa słowa o tegorocznym turnieju.
Niestety, ale z różnych przyczyn straciliśmy kilkoro gości. Henri Macaux z Francji (grał u nas dwukrotnie) 3 tygodnie temu znalazł się w szpitalu. Nie ma już zagrożenia, ale o udziale w turnieju nie ma mowy. Z kolei dzisiaj zadzwonił Mirek Kobyliński, który zawsze chętnie przyjeżdża na turnieje organizowane w Szczecinie (i okolicy). Okazuje się, że jego Fortis odniósł naprawdę wielki sukces! CocaCola Polska, jeden z kluczowych klientów Mirka, współpracowała jednocześnie z wieloma agencjami reklamowymi. Postanowili postawić na współpracę z jedną firmą. Z pomocą firmy konsultingowej z Londynu w kilkustopniowym konkursie wybierano partnera CocaColi Polska na najbliższe lata i … został nim Fortis! Gratulacje dla naszego kolegi! Zrozumiałe, że kilka dni po takiej informacji musi dopilnować całego mnóstwa spraw.
Do końca nie jest też pewne, czy na turniej przyjedzie ubiegłoroczny zwycięzca Mariusz Adamaszek.
Również i turniej kwalifikacyjny do MŚ, które w kolejnym tygodniu zaczyna się w Korbach “zabrał” nam  kilku arcymistrzów, którzy chcieli przyjechać.

Ale już w poniedziałek rano przyjeżdżają do Szczecina Guntis Valeris i Jean-Marc Ndjofang. Dwie nasze największe gwiazdy. Lista ich osiągnięć jest ogromna. Guntis to ex-mistrz Świata, Jean-Marc to aktualny wicemistrz. Obaj dwukrotnie zostawali mistrzami swoich kontynentów. Trzecim faworytem do sukcesu jest z pewnością trzeci arcymistrz w turnieju – Ron Heusdens. Ron co prawda nie ma takich sukcesów na koncie ale jest niezwykle skuteczny w wygrywaniu openów! Wygrał ich naprawdę wiele i to niezależnie od obsady.

Czy ktoś z naszych im przeszkodzi?  To byłby wyczyn!

Zapraszam do małego konkursu – wystarczy przysłać na mój email (jacek()pcbest.pl) pierwszą trójkę. Nie później niż do piątkowego wieczoru (przed rundą numer V). Dla najlepiej typujących – firmowa koszulka. Jak będzie ich większa ilość, nagrodę rozlosujemy.

Zapraszam do śledzenie wyników, a teraz troszkę matematyki:

  • W rozegranych 10ciu turniejach uczestniczyło łącznie 98 warcabistów i 17 warcabistek.
  • Ze 115 uczestników najwięcej, co oczywiste, było gości z Polski – dokładnie 90.
  • Nasi goście zagraniczni przyjeżdżali z następujących krajów: Belgia (4), Białoruś (1), Czechy (3), Estonia (1), Francja (3), Litwa (4), Łotwa (3), Holandia (4), Rosja (1) i Ukraina (1)
  • Najwięcej razy w PCBEST CUP uczestniczyli T.Przymusiński i P.Chmiel.
  • Jeszcze nikomu nie udało się wygrać PCBEST CUP dwukrotnie.
  • Dwukrotnie zwycięzca turnieju osiągał wynik 100%! Sztuki tej dokonał jako pierwszy M.Czarnota w 1997 i osiem lat później P.Chmiel.
  • R.Sawczyk, M.Stec, M.Adamaszek na naszym turnieju zdobywali brakujące do tytułu MF normy. Jeszcze milej wspomina PCBESTCUP Heijn Meijer, który w 1999 roku wypełnił ostatnią brakującą mu do tytułu arcymistrzowskiego normę.
  • We wszystkich turniejach rozegrano 668 partii. 244 z nich zakończyło się remisem, zatem 63,5% zakończyło się rezultatywnie.
  • W turnieju uczestniczyło do tej pory siedmiu arcymistrzów.
  • Wśród gości PCBEST byli wszyscy mistrzowie Polski od 1999 roku.