Porozmawiajmy o pieniądzach

193

 

Nowy rok, nowe nadzieje. Od kilku lat coś istotnie ‘drgnęło’ w świecie warcabowym. Oczywiście dalecy jesteśmy od tego czego byśmy chcieli ale postęp jest.

W 2013 roku z najważniejszych imprez czekają nas emocje związane z Mistrzostwami Świata mężczyzn i kobiet. Do tego Puchar Świata w Wageningen w Holandii oraz po raz kolejny grudniowe spotkanie elity w Pekinie. 

Zacznijmy od Pań. Jeszcze nie tak dawno nie było nagród w Mistrzostwach  Świata lub były więcej niż symboliczne (1-3 tysiące euro). W 2011 roku na Ukrainie panie podzieliły się kwotą 20.000 euro. W tym roku MŚ kobiet odbędą się w pierwszej połowie października w stolicy Mongolii, Ułan Bator. Pula nagród pozostaje nie zmieniona! Po raz drugi z rzędu będzie to 20.000 euro.
Część z tej puli ma szansę zgarnąć mif Natalia Sadowska. Na nowej liście rankingowej zajmuje ona 12te miejsce. Ponieważ Afryka i Ameryka nie zorganizowały u siebie turniejów kobiecych, to ich miejsca zostają przydzielone w kolejności rankingów dla krajów, które nie mają jeszcze swoich reprezentantek. Na tej liście nasza zawodniczka jest pierwsza. 

Mistrzostwa Świata w Ufie. Mamy już tam jednego reprezentanta, jest szansa na jeszcze jeden bilet do Ufy podczas marcowego turnieju w Budapeszcie. Baszkirska nafta nie raz już sowicie finansowała turnieje warcabowe. By nagrody były wyższe potrzebny był precedens. Jeżeli MŚ w bogatej Holandii miały pulę nagród 27.000 euro to nikt w Baszkirii nie widział powodu by wykładać znacznie większą gotówkę.
I oto precedens się pojawił – SportAccord World Mind Games. Na kilka dni przyjechał do Pekinu wicepremier Baszkirii – Marat Magadeev.  Przyjrzał się turniejowi, odbył sporo spotkań z najważniejszymi dla sportów umysłowych postaciami. Skoro w Pekinie warcabiści podzielili pomiędzy siebie 100.000$, to w Ufie będzie to najprawdopodobniej 100.000 euro. Oficjalnej decyzji jeszcze nie ma, Ufa żyje teraz odbywającymi się tam MŚ juniorów w hokeju, ale wiele wskazuje na to, że właśnie tak będzie.
O kolejne MŚ w 2015 roku zamierzają wystąpić Chińczycy i oni też nie będą chcieli by pula nagród była mniejsza.
A jeśli do tego dodamy, że w 2014/15 roku właśnie w Baszkirii odbędzie się jedna z imprez SportAccordu lub IMSA, to i nasz Prezydent ma w ręku poważne argumenty, by w przyszłym roku w Pekinie warcabiści mieli nagrody jeśli nie takie same, to chociaż porównywalne do szachistów. 

W roku 2013 czekają nas również wybory prezydenta IMSA. Korsykanin Jose Damiani, po kilkudziesięciu latach pracy dla WBF (brydż) i ostatnio dla IMSA jest już zwyczajnie zmęczony. Poważnym kandydatem na objęcie po nim funkcji był H.Otten. W Pekinie pojawił się jednak poważny konkurent w postaci szefa FIDE – Kirsana Ilumżynowa.

Od lewej: K.Ilumżynow, wiceprezydent IGF (GO), M.Magadaeev (wicepremier Baszkirii), D.Morris (dawniej MSO), H.Otten (FMJD), Y.Chertok

Kto choć troszkę interesuje się szachami to wie, jak dużo on zrobił dla zjednoczenia  skłóconego na początku lat dziewięćdziesiątych środowiska szachowego. Nie wszystko na pewno jest tak jak by sobie życzyli szachiści ale nie ulega wątpliwości, że FIDE to teraz bardzo profesjonalna federacja zapewniająca bardzo godziwe dochody swoim gwiazdom i utrzymująca działające profesjonalnie biuro. Nikt nie chce konkurować z kimś takim bo i po co?! Ilużynow ma na tyle silną pozycję międzynarodową, że jeśli zechciał szefować IMSA to nie po to by zaspokoić swoje ego ale by zrobić z niej równie silną jak FIDE organizację. W styczniu prezydenci federacji wchodzących w skład IMSA spotykają się by porozmawiać o konkretach, które Ilumżynow ma im przedstawić. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pod koniec maja w Petersburgu w czasie kongresu IMSA zobaczymy nowego prezydenta.

Wszystkie te fakty, oraz najbliższe perspektywy pozwalają na spory optymizm.  Jest szansa, że i u nas zacznie się proces, który w szachach zaczął się w 1972 roku. Jeżeli najlepsi warcabiści będą w stanie w ciągu roku w najważniejszych imprezach zarobić poważne pieniądze, to wszyscy inni organizatorzy różnych OPENów Salou, PCBEST, Nijmegen … etc będą musieli znacznie bardziej sięgnąć do kieszeni by mieć najlepszych u siebie na turnieju. I O TO WŁAŚNIE CHODZI!!!

Wróćmy do dnia dzisiejszego. W ostatnich dwóch latach nagrody wyglądały już zupełnie przyzwoicie. W tabelce poniżej możemy zobaczyć sumę nagród (przeliczonych na złotówki) w oficjalnych imprezach FMJD 2011/2012. Na tej liście płac mamy 64 nazwiska. Na dwudziestym miejscu jest N.Sadowska. Gdyby podliczyć wyłącznie 2012 rok to Pani Natalia plasuje się na dziewiątym miejscu z kwotą 17.520 złotych.

1 A.Georgiew Rosja 127 102 zł
2 Z.Golubiewa Łotwa 64 940 zł
3 A.Czyżow Rosja 58 147 zł
4 A.Szwarcman Rosja 53 957 zł
5 R.Boomstra Holandia 53 615 zł
6 M.Nogowicyna Rosja 53 302 zł
7 O.Fedarowicz Białoruś 52 068 zł
8 G.Valneris Łotwa 51 266 zł
9 V.Motriczko Ukraina 50 596 zł
10 A.Getmański Rosja 41 478 zł
11 D.Tkaczenko Ukraina 39 838 zł
12 T.Tansykkużyna Rosja 37 330 zł
13 N.Hoekman Holandia 35 833 zł
14 A.Baliakin Holandia 33 078 zł
15 P.Meurs Holandia 32 830 zł
16 R.Misans Łotwa 31 650 zł
17 JM.Ndjofang Kamerun 31 630 zł
18 V.Wirny Niemcy 29 848 zł
19 M.Amrillaev Rosja 28 399 zł
20 N.SADOWSKA POLSKA 20 369 zł



46 M.ŚLĘZAK POLSKA 2 849 zł



64 Z.Magone Łotwa 1 221 zł