Nie chcę kandydować PRZECIWKO. Kandyduję DLA!

191

logopzwarc136pxJuż wkrótce wybory Prezesa i Zarządu Polskiego Związku Warcabowego. Będę kandydował na funkcję Prezesa Polskiego Związku Warcabowego. 

Znany jest mój krytyczny stosunek to obecnego zarządu. Ale chcę skupić się na przyszłości. Nie zamierzam niczego burzyć z tego co dobre, a jedynie skierować na właściwe tory i jechać w kierunku, którym jest coraz większa popularność naszej gry, jej większy prestiż a w konsekwencji stworzenie warunków do rozwoju dla najlepszych i najbardziej utalentowanych.

Czym chciałbym się zająć jako Prezes PZWarc?  Polski Związek Warcabowy według mojej wizji.

Te kilka punktów poniżej to nie są hasła, ale spis treści który chcę realizować. Każdy z tych punktów to oddzielne, czasem bardzo obszerne zagadnienie. Nowy Zarząd z pewnością zechciał by coś wnieść swojego i wspólnie możemy to rozpisać na drobniejsze zadania oraz na role.

Zatem w skrócie:

  • Na bieżąco informować członków Związku o decyzjach, problemach i sukcesach.
    Każdy warcabista musi mieć możliwość swobodnego dostępu do protokółów z posiedzeń Zarządu! To elementarz. Członkowie, czyli kluby, będą otrzymywać emaile z szerszymi informacjami niż suche protokoły. Technika internetowa pozwala naprawdę na wiele. Niezależnie od wyborów i funkcji poszczególnych osób, WSZYSTKIE kluby będą mogły w ten sposób zawczasu reagować na różne pomysły i projektu Zarządu.
  • Prowadzić OTWARTE finanse. Każdy członek związku będzie miał dostęp do pełnych danych księgowych na bieżąco! Roczne sprawozdania będą przedstawiane nie tylko językiem zrozumiałym dla księgowych ale rzeczowo i zadaniowo tak by wszystko odbywało się przy w pełni podniesionej kurtynie.
    Świetny przykład to Czeska Federacja. Ich rachunek bankowy jest rachunkiem otwartym, czyli każdy może wejść na stronę banku i zobaczyć co tam się dzieje. Dokumenty finansowe będą dostępne dla wszystkich członków. Nie widzę powodów by robić z czegokolwiek tajemnicę. Jeżeli związek dostaje pieniądze z wpisowego z organizowanych imprez międzynarodowych – to każdy będzie mógł zobaczyć co się z tym dzieje.
  • Stworzyć realne możliwości współpracy dla sponsorów.
    Kilka lat temu miałem chętnego na zamieszczenie reklamy na stronach internetowych PZWarc. Ówczesny Pan Skarbnik na moje pytanie odpowiedział pytaniem – „A ile on chce dać?”. To nie tak. O sponsorów w warcabach jest bardzo trudno i trzeba stworzyć różne możliwości by ich przyciągnąć. I to również tych najmniejszych, co nawet nie tysiące ale setki złotych są ewentualnie gotowi przekazać.
  • Stworzenie możliwości by miłośnicy warcabów mogli przeznaczyć na nasze cele swój 1%.
    Grosz do grosza! Warcabiści nie są bogaci, ale każda złotówka się przyda. Szczególnie jeżeli wszyscy będą mogli zobaczyć co się z nią stało. Zrobimy program do wypełniania PITu na naszych stronach z wpisanym już 1 % dla nas. To „sztuczka” stosowana już przez wiele organizacji – dostajesz pomoc w rozliczaniu z US a w zamian wskazujesz nas jako beneficjenta swojego 1%.
  • Poważnie zająć się kadrą Polski. Koniec z powoływaniem kadry przez anons w internecie. Polska MUSI być obecna na najważniejszych imprezach.
    Zarząd musi szanować najlepszych zawodników. Nawet gdy nie ma pieniędzy, to trzeba z zawodnikami (ich klubami) się kontaktować i proponować reprezentowanie Polski. Naszą ambicją powinien być udział we wszystkich głównych imprezach mistrzowskich. Sposób kwalifikowania się do kadry winien być jasno określony i znany. Ów kadrowicz MUSI CZUĆ, że jest potrzebny, a nie jest jedynie zawracającym głowę petentem.
    Przy sprawach kadry nie sposób nie poruszyć sprawy naszych najlepszych 64-polowców, którzy nie mają tytułów międzynarodowych głównie z powodu braku aktywności związku w tych sprawach. Zawodnik ma grać i się rozwijać w poczuciu, że o wszystkie inne sprawy zadba związek.
  • Systematyczne wsparcie dla czołowych zawodników młodzieżowych.
    Bardzo bym chciał przyciągnąć do stałej współpracy tych, którzy mają doświadczenie w pracy z młodzieżą. Wspólnie ustalimy plan pracy i nad najlepszymi będziemy razem z klubami pracować nie raz na rok, ale systematycznie i planowo. Rozliczać trzeba i zawodnika i klub i szkolącego(!). Do rozważenia jest wsparcie trenerami zagranicznymi. Internet daje duże możliwości takiej pracy i tak pracują najlepsi również w szachach.
  • Reaktywowanie bliskich kontaktów z innymi federacjami, organizacja międzypaństwowych meczy które dadzą również korzyści szkoleniowe (jak onegdaj mecze z Holandią)
    Gdy działałem w PTW mieliśmy mecze z Czechami (sponsorowany przez moją firmę) i z Holandią (częściowo również wspomagany przez PCBEST). To były nie tylko korzyści sportowe i propagandowe (15-1 z Czechami opisał nawet „Przegląd Sportowy”), ale również korzyści treningowe (mecz z Holandią). Wspólne obozy szkoleniowe, wymiana zawodników na swoich turniejach, i inne podobne przedsięwzięcia to znaczne obniżenie kosztów.
  • Promocja warcabów.
    Temat rzeka. Ile ludzi tyle pomysłów. Oczywiście znów na pierwszej stronie internet, ale również gotowe materiały reklamowe (wydrukowane i do ściągnięcia z internetu). Inspirowanie jak największej ilości imprez masowych w widocznych miejscach. Bieżące informowanie PAP i mediów o ważnych naszych wydarzeniach. Systematyczne dobijanie się do różnych mediów z NASZYMI tematami. „Oni” sami do nas nie przyjdą.
  • Materiały szkoleniowe dostępne w internecie, wykorzystanie możliwości internetu (na przykład filmy szkoleniowe nakręcone “na luzie” z przymrożeniem oka, dla młodzieży, taki szkoleniowo-promocyjny kanał Youtube).
    Czego będzie szukał na naszych stronach młody (ciałem lub/i duchem) człowiek , który pograł na kurniku i chce wiedzieć coś więcej? Na pewno nie protokołu z posiedzenia zarządu! Inwencja młodych ludzi jest przeogromna. Włączmy najnowszą technikę i zróbmy lekcje warcabowe w sposób, który dotrze do młodych ludzi. Dopiero później niektórzy z nich sięgną po książkę warcabową.
  • Maksymalne zbliżenie się do środowiska nauczycielskiego. Musimy dawać warcabowe “wędki” a nie ryby. Zarażać warcabami nie muszą tylko warcabowi pasjonaci, mogą również nauczyciele.
    Warcabiada! Oj to jest moje marzenie. Poszukać sponsorów (moje firma na pewno będzie jednym z nich), być może uda się uzyskać środki publiczne. Z pomocą (lub bez) Ministerstwa Oświaty dotrzeć do wszystkich szkół z materiałem o warcabach przeznaczonym dla nauczycieli w szkołach podstawowych. Nie musimy i nie powinniśmy o nich przesadnie zabiegać, robić z nich fanatyków warcabowych. Trzeba im pokazać, że warcaby są dobrym uzupełnieniem innych zajęć i wyjaśnić JAK to zrobić. Jednocześnie zachęcić szkoły do udziału w warcabiadzie oferując, że wszystkim, którzy do tego projektu przystąpią przekażemy warcabnice. Na to nas naprawdę stać! Bardzo wielu już to robi lokalnie!
  • Powrót do cyklu imprez w całej Polsce (Grand-Prix Polski, rozgrywane w drugiej połowie lat 90tych).
    To się dzieje w mazowieckim, lubelskim, dolnośląskim, wielkopolskim, podkarpackim,… spróbujmy jeszcze powrócić do imprezy ogólnopolskiej. Ten cykl w latach 1996-1999 sporo pomógł w zabieganiu o uwagę mediów a i zawodnikom dawał sporo frajdy.
  • Promocja naszych sędziów na arenie międzynarodowej
    Tytuły kolegów Porochnickiego, Maćkowiaka to efekt oczywiście ich pracy, ale i moich wysiłków. Koledze Markowi stworzyłem możliwości prowadzenie imprez takiej rangi by mógł się pokazać FMJD i odbyć niezbędny do tytułu sędziego międzynarodowego staż. Tak też się stało. W ostatnim roku tą drogą pokierowałem również B.Sochę, który pokazał się z bardzo dobrej strony. Wielu naszych sędziów zasługuje na tytułu sędziego technicznego czy sędziego FMJD już teraz! Ale o tym trzeba myśleć i działać.
  • Realne wsparcie organizacyjne dla środowiska niepełnosprawnych. To nie PZWarc powinien być organizatorem różnego typu mistrzostw Europy/Świata. Chciałbym by środowiska te posiadały własne, uznawane przez FMJD/EDC, organizacje międzynarodowe tak jak to ma miejsce w szachach.
    Niemal każde ostatnie przedsięwzięcie PZWarc w tym zakresie to wstyd na arenie międzynarodowej. Nie chodzi o turnieje, ale o SPOSÓB ich przygotowania. Wystarczy tylko przykład z tego roku, gdy PZWarc rozesłał po świecie regulamin turnieju dla niepełnosprawnych w którym wpisano EDC jako organizatora oraz nazwisko głównego sędziego. Ani ten sędzia ani EDC nic o imprezie nie wiedzieli!
    Należy te środowiska bardzo wspierać ale nie tak! Obecne działania tylko obniżają szacunek do tych imprez na arenie międzynarodowej. Chciałbym wspólnie z tymi środowiskami doprowadzić do powstania prawdziwej organizacji międzynarodowej zajmującej się warcabami osób niepełnosprawnych. Te organizacje winny działać SAMODZIELNIE, przy wsparciu PZWarc oraz uznaniu ich istnienia przez FMJD/EDC. Wzorem szachów może na przykład wystawiać swoją międzynarodową drużynę do rozgrywek międzynarodowych.
  • …. Na moje delegacje PZWarc nie będzie wydawał ani złotówki.
    Od ćwierć wieku prowadzę własną firmę na bardzo trudnym rynku. Udaje się to całkiem dobrze. Stać było firmę przez lata na sponsorowanie klubu Admirał, dopłacanie do moich wydawnictw, stać na zapraszanie wielkich gwiazd na turnieje PCBEST-CUP. Nie jest problemem by firma utrzymała koszty działalności Prezesa.

Liczę, że większość delegatów okaże mi zaufanie i zagłosuje na mnie. Liczę też, że zachowa sobie ten tekst i rozliczy mnie z działania za cztery lata! Jeżeli ktoś jest niezdecydowany, ma jakieś pytanie – zapraszam … chętnie odpowiem.

Dla tych, którzy mnie nie znają lub znają słabo dwa słowa o sobie:

Prywatnie

lat 53 (ur. 2.1.1960). Moje rodzinne miasto to Gorzów Wielkopolski.
Żonaty, troje dorosłych dzieci (jeszcze bez wnuków, niestety …).
W 1983 roku ukończyłem Wydział Inżynieryjno-Ekonomiczny Politechniki Szczecińskiej na kierunku Cybernetyka Ekonomiczna i Informatyka. Będąc właścicielem firmy PCBEST wykonuję swój zawód, czyli projektuję i wykonuję systemy informatyczne. Flagowy system mojej firmy, to funkcjonujący na rynku od 26 lat system finansowo-księgowy SFINKS. Wśród jego użytkowników są zarówno małe i duże firmy (na przykład Agryf Szczecin) jak i instytucje budżetowe (na przykład Ministerstwo Finansów czy wszystkie Izby Skarbowe w Polsce). Do czasów, gdy zaprosiłem do pracy na rzecz środowiska warcabowego Pana Curyłę z jego programem ChessArbiter, programy mojej firmy prowadziły ewidencję i obliczały rankingi PTW/PZWarc. Od 11 lat PCBEST przetwarza dane rankingowe dla FMJD.

jacp2

 

Warcaby

Warcabami zaraziłem się w 1976 roku. Oprócz samej gry, zawsze lubiłem też coś organizować. W czasach studenckich utworzyłem klub przy Politechnice Szczecińskiej, organizowaliśmy turnieje międzynarodowe (nie było to proste w tamtych latach!), w 1979 na turnieju w Szczecinie, po raz pierwszy w Polsce pojawił się warcabista z Holandii. To było coś ;) Zainteresowanych zapraszam do poglądania zdjęć z tamtych lat.

W 1981 roku, na fali ówczesnej odwilży, powołałem do życia organizację o nazwie Krajowa Rada Zawodnicza, dzięki której Polskę za granicą zaczęli reprezentować aktualnie najlepsi warcabiści, a nie zawodnicy wybrani przez decydentów. Udało się!

Powoływałem do życia kluby w Gorzowie i w Szczecinie (Warcpol, Admirał). W miarę rozwoju mojej firmy wspierałem kluby i turnieje prywatnymi środkami, co czynię do dzisiaj.

Byłem inicjatorem powstania w 1998 Europejskiej Konfederacji Warcabowej oraz jej pierwszym Prezydentem (do 2007 roku).

Byłem inicjatorem powstania Polskiego Związku Warcabowego. Opracowałem obowiązujący Kodeks Warcabowy.

Jestem sędzią międzynarodowym i członkiem komisji technicznej FMJD. Od 2009 roku pełnię funkcję Dyrektora Turniejów FMJD.