Zaproszenie do dyskusji

162

1981_dmpDrużynowe Mistrzostwa Polski. Teoretycznie całe środowisko warcabowe chce fajnej ligi. W praktyce od końca lat 90tych zawsze był z tym problem i to niezależnie od systemu rozgrywek. Postanowiłem przedstawić propozycję o której sporo w ostatnim czasie w różnych gronach dyskutowałem. Przepraszam, że piszę o tym tutaj a nie na stronach PZWarc, ale taka forma pozwala na bardziej swobodne wyrażenie myśli. Wdzięczny będę za opinie. Być może ktoś zechce przenieść dyskusję na forum warcaby.org. Warto jednak przemyśleć co zrobić by odwrócić bardzo zły proces.

Nie wnikając w bardzo historyczne rozważania zatrzymam się na moim końcowym wniosku, że DMP są obecnie turniejem bardzo ryzykownym do przeprowadzenia. Dlaczego? Jakie argumenty ma w swoim ręku potencjalny organizator by zachęcić miejscowe media czy dom kultury czy wreszcie prywatnych sponsorów? Przyjadą najlepsze drużyny z Polski. Ale ile? A może trzy z nich będą z tego samego klubu? Kiedyś wyjściem był finał ligi. Media można było zainteresować faktem, że to są finałowe rozgrywki już o medale, wiadomo kto przyjedzie, można bawić się w spekulacje szans i można się do tego dobrze przygotować (finał ligi 2003).

Zatem do rzeczy. Propozycja polega na organizowaniu rozgrywek o Drużynowe MP w formie rozgrywek pucharowych. Cztery najlepsze drużyny spotkają się na finałowym turnieju i zagrają o medale.

Proszę zwrócić uwagę, że turniej finałowy tak naprawdę nie będzie się wiele różnił od obecnych rozgrywek o DMP. Znamy z góry ilość uczestników i możemy się do tego dobrze organizacyjnie przygotować. Mam nadzieję, że niemal każde środowisko spróbuje swoich sił. Również kluby CROSS czy UKSy nie uczestniczące do tej pory w DMP. Taki mecz może być naprawdę fajnym wydarzeniem. Pamiętam jak sporo szumu zrobiono w lokalnych mediach przy okazji meczu Unii Horyniec ze 100gram Warszawa!
Taki pojedynek, podobnie jak onegdaj w klubowym pucharze Polski, może się odbyć w ciągu jednego dnia. Oczywiście kluby mogą się porozumieć i na inne rozwiązania.
By cała zabawa miała sens, trzeba jak najszybciej ruszyć.

Propozycja ta nie jest niczym odkrywczym. Właśnie w ten sposób grają we Francji. Jest u nich jeszcze jeden drobny szczegół techniczny który warto przyjąć. Otóż by zniechęcać do grania z niepełnym składzie każdy zawodnik za przystąpienie do partii otrzymuje 1 punkt. Czyli wygrana to 3-1 a remis 2-2 i nic się w zasadzie nie zmienia. Ale oddanie partii walkowerem to już 0-3.

Warto również zastanowić się czy nie nagrodzić obrońcy tytułu zwolnieniem z grania w fazie pucharowej? Warto pomyśleć czy nie wprowadzić we wstępnej fazie klucza geograficznego?

Ale to wszystko techniczne szczegóły.

Jestem bardzo ciekaw opinii a nade wszystko deklaracji potencjalnego udziału!