Kongres FMJD – zbliża się 60!

168

Lubię różne podsumowania i zestawienia. Ci, którzy zaglądają na moje strony dobrze o tym wiedzą. Nie zdziwi zatem was na pewno, że prowadzę listę swoich różnych wyjazdów. Jedna z takich list to oficjalne kongresy i zebrania EDC/FMJD. Oficjalne, bowiem nieoficjalnych trudno zliczyć a już szczególnie w latach 1996-98 gdy starałem się zjednać sympatyków do idei powołania EDC.
Skąd zatem tytułowa sześćdziesiątka? Otóż Kongres FMJD na który się właśnie wybieram to będzie moje 60 oficjalne zebranie. Z dotychczasowych 59 zebrań 33 razy byłem na zebraniach Zarządu FMJD, 3 Zarządu EDC (za moich lat w EDC wystarczały nam zebrania internetowy), 7 kongresów EDC i aż 16 kongresów FMJD. Ten w okolicach Izmiru będzie zatem moim 17-tym kongresem FMJD i 60 zebraniem EDC/FMJD.

Abidżan 4-5 listopad 1996
To był mój pierwszy wyjazd na tego typu spotkanie. Dwa lata wcześniej wróciłem do działalności w warcabach po pięcioletniej przerwie. Wiosną St. Markowski (Prezes PTW) zaproponował mi wejście do Zarządu w miejsce Zygmunta Pawlickiego, który zrezygnował z funkcji. Po sprawdzeniu czy to jest w zgodzie ze statutem wyraziłem zgodę. Na kongres pojechałem za własne pieniądze. Moja “wycieczka” do Afryki nie zmieściła się budżecie PTW.

Abidżan 1996, na zdjęciu z Prezydentem FMJD, którym był wówczas prof. Woulter van Beek

Zupełnie inaczej sobie wyobrażałem ten Kongres. Nie ukrywam, że bardzo mnie rozczarował. Dominowała batalia o wybór prezydenta. Rosja chciała W.I.Pticyna. Szybko okazało się, że otaczający go działacze bardziej chcieli go wykorzystać dla swoich celów niż coś zmienić. Pticyn okazał się na tyle inteligentną osobą (mimo nieznajomości języków obcych), że szybko się w tym zorientował.

Każdy kolejny kongres to odrębna historia. W większości te historie są związane z agresywnym lub bardzo agresywnym atakiem na ludzi którzy pracują na rzecz FMJD.

II Tallinn 14-15 sierpnia 1998
Do tego momentu nie istniała europejska konfederacja. Jeden z wiceprezydentów odpowiadał za Europę (był nim Włoch Mazzili). W kalendarzu FMJD były trzy imprezy dla młodzieży: MŚ Juniorów, Kadetów i Juniorek. Dwie ostatnie nie odbywały się regularnie. Każda federacja mogła wystawić maksymalnie jednego zawodnika! Na tym kongresie zostałem najpierw wybrany na wiceprezydenta FMJD a później odbyło się zebranie założycielskie EDC. Niespełna rok później odbyły się Młodzieżowe ME i trwa to do dzisiaj. Formuła MME została skopiowana zarówno w Azji jak i w FMJD.

Zarząd FMJD po kongresie FMJD w Tallinie
Z Leszkiem Łysakowskim w hotelu Pirita podczas kongresu FMJD 1998

III Huissen 18-20 sierpnia 2000
Wszystko działo się w okolicy Arnhem. W maleńkim Velp rozgrywano drugą edycję Klubowego Pucharu Europy a po drugiej stronie Renu, w Huissen zorganizowano kongres FMJD. Częścią kongresu były wykłady przedstawiciela WADA. Ba, WADA nawet dopłaciła do naszego kongresu. Po tym kongresie FMJD oficjalnie wstąpiło do WADA i … teraz to my płacimy spore rachunki za obowiązkowe kontrole.
Kongres był okraszony popisami oratorskimi H. Durdajewa z Turkmenistanu, który wymógł na delegatach by przyznano mu tytuł sędziego międzynarodowego. Były też popisy oratorskie Klimaszowa, które miały tuszować kolejne jego oszustwa z dokumentami. Ten Pan w dziwny sposób został Prezydentem Rosyjskiej Federacji, mimo że był obywatelem Ukrainy. W połowie lat 90tych utworzył organizację MARSH która organizowała słynne swoje MŚ w warcabach rosyjskich. Rozsyłał zaproszenie i regulaminy na turniej MARSH swobodnie używając do tych celów logo FMJD jeśli tak było jemu wygodniej. To w tej organizacji mistrzami świata zostali W.Łangin i jego małżonka. Niektóre rybki po prostu nie lubią czystej wody.

Konkres FMJD, Huissen sierpień 2000

IV Moskwa 10-11 marca 2001
Nikomu nie życzę przeżywania tego co działo się w Moskwie. Skupieni wokół “ideału uczciwości” Klimaszowa chcieli całkowicie przejąć FMJD. Niedługo przed kongresem zmarł teść Prezydenta van Beeka i okazało się, że to właśnie ja miałem prowadzić to zebranie (według ówczesnych przepisów odpowiedzialny za Europę był jednocześnie pierwszym wiceprezydentem). Ciekawie zaczęło się już na lotnisku, gdy okazało się, że czekają na mnie DWA samochody! Wsiadłem tam, gdzie widziałem znajome twarze. Miałem później gości w pokoju, którzy chcieli mnie do czegoś namówić lub zachęcić ale … rozmawiać chcieli tylko w łazience przy odkręconym kranie w wannie! Do tego czasu takie historyjki widziałem jednak tylko w filmach.
Jedyne co pamiętam pozytywnego z tego kongresu to to, że przyznano tytuł GMIF Ewie Schalley i przyjęto moją propozycję by normy na tytuły były ważne zawsze (wcześniej norma była ważna jedynie przez 5 lat). Wieczorem był również kongres EDC na którym wprowadziliśmy kategorię do 10 lat (nazwę “europejskie nadzieje” zaproponował W. Szczegolew).
Pamiętam za to krzyki Klimaszowa i jego sojuszników. Chcieli odsunąć van Beeka i postawić na jego miejsce kogoś innego. Trudno było nad tym zapanować. Cały dzień rozmów O NICZYM! Rosyjski znam dość dobrze i w pewnej chwili mimo woli usłyszałem jak Klimaszow mówił do swojego sąsiada (Kozłowa) “a … jak oni tak to … wyrzucimy ich z hotelu”. Przerwałem obrady i w miarę spokojnym tonem powiedziałem temu Panu, że wystarczy powiedzieć i sami wyjdziemy. Pójdziemy natychmiast do Sport Komitetu (Ministerstwo Sportu) bo to od nich mam zaproszenie w paszporcie. Okropne przeżycie!
Gdy jakiś czas później dotarła do mnie książka o MŚ w Moskwie (kongres odbywał się przy tym turnieju) zobaczyłem też rozdział o kongresie. Tytuł brzmiał “Een Poolse landdag in Moskou”. Zadzwoniłem do Zygmunta Pawlickiego, który mnie uspokoił, że to nic o mnie czy o Polsce a po prostu Holendrzy tak właśnie określają bezsensowne gadulstwo i wcale nie koniecznie w wykonaniu Polaków. Ot coś jak my mówimy o Czeskim filmie czy rybie po Grecku.

Zdjęcie z książki “WK Dammen 2000”. Podpis brzmi mniej więcej tak: FMJD kongres: Ada Dorgelo już się poddała, wiceprezydent Jacek Pawlicki jeszcze nie.
Zasłużony wieczorny relaks. Z tego zdjęcia po tym świecie chodzę jeszcze ja i Ronald Schaley. Ed Holstvoogd był wówczas skarbnikiem a Ada Dorgelo dyrektorem turniejów.
To zdjęcie zrobione w Moskwie jest dość ciekawe. Otóż gdy po powrocie z Moskwy opowiadałem “jak tam było” osobom zupełnie nie związanym z warcabami, absolutnie wszyscy bezbłędnie wskazywali gdzie jest na tej foci “bohater” moskiewskiego kongresu.

V Huissen 18 sierpnia 2001
Równo rok wcześniej mieliśmy kongres w Huissen. Po drodze była Moskwa. Zatem w ciągu zaledwie jednego roku doczekaliśmy się już trzeciego kongresu. Ten kongres był próbą wprowadzenie pokoju do środowiska warcabowego. Niezależnie od tradycyjnych popisów “walki o uczciwość” Gantwarga, Klimaszowa itp głównym efektem kongresu było zdefiniowanie innej struktury organizacji. Wyraźnie wyróżniono sekcję 64 jako samodzielne ciało działające w strukturze FMJD.

VI Amsterdam 12 październik 2002

Formalnie to był pierwszy kongres sekcji 100, czyli bez wiecznie gorących tematów 64 i walki o władzę. PO raz pierwszy wprowadzono również do struktury FMJD przedstawicieli zawodników.
Białoruś, mimo że nie była formalnie obecna, “przyfaksowała” problem. Był to okres gdy Gantwarg toczył personalną wojnę przeciwko A. Baljakinowi i E. Watutinowi. Ten warcabowy geniusz w życiu poza warcabnicą jest człowiekiem wyjątkowo mściwym i zawziętym. Gdy kogoś sobie upatrzy (najczęściej po tym jak ten ktoś nie tańczy dokładnie do muzyki AG) to nie poprzestanie do końca życia. Jest człowiekiem inteligentnym, dlatego ciągle potrafi zarażać swoim jadem młodych ludzi.

VII Zwartsluis 18 maja 2003
I znów, po otwarciu Prezydenta, przyszło mi prowadzić Kongres. Były na nim oczywiście tematy merytoryczne i konkretne decyzje, ale dominowała walka o przejęcie władzy. Kandydatem na Prezydenta FMJD został W. Szewkoplast z Ukrainy. Kandydatura zgłoszona niezgodnie z jakimikolwiek procedurami, ale co ciekawe … z księżycowymi obietnicami. Z góry dodam, że nigdy nie zostały spełnione. Była mowa o 20000 euro przekazywanych co miesiąc na konto FMJD i wiele tego typu rewelacji.
Poważne spory toczyły się wokół tego KTO może głosować, kto został prawidłowo lub nie przyjęty do FMJD. Były wystąpienia H. Wiersmy, wówczas członka holenderskiego parlamentu. Jak zwykle pięknie mówił, ale bez konkretnej puenty. Warto dodać, że półtora roku wcześniej dostał od zarządu to co chciał, czyli oficjalna funkcję. Wiele razy twierdził, że w ten sposób będzie w stanie sporo dla budżetu FMJD osiągnąć. Od lutego 2002, gdy w Utrechcie nadaliśmy Wiersmie funkcję odpowiedzialnego za kontakty komercyjne (nie pamiętam dokładnej nazwy), nic się nie wydarzyło. Chyba rację mają ci Holendrzy, którzy mówią o nim, że potrafi przyciągać sponsorów, ale robi to głównie dla siebie i zwykle sponsorzy współpracują z nim RAZ.

Widząc wręcz wilczy apetyt na władzę z dobrą propozycję wystąpił Prezydent van Beek. W bardzo ciekawym, chociaż w smutnym wystąpieniu mówił o tym, że przez minione 12 lat starał się być pomostem pomiędzy Rosją a Zachodnią Europę i Afryką. O rosnącej polaryzacji i konflikcie, który cały czas się toczył. Mówił o różnicy kultur i różnym podejściu do pojęcia demokracji i szacunku do podejmowanych decyzji. Stwierdził też, że już nie jest w stanie pełnić roli tego mostu i zaproponował by GA przerwać i wznowić za dwa miesiące. Zapewnił też, że nie będzie kandydował na następną kadencję.

Kongres FMJD, maj 2003
Profesor van Beek w czasie kuluarowych dyskusji z delegatami z Afryki

Swoją klasę pokazał pod koniec kongresu Harm Wiersma. Gorąco walczył o to by Prezydenta (w domyśle NOWEGO czyli Szewkplasta) wybrać tu i teraz. Zarządziłem głosowanie. Niezadowolony z wyników głosowania Wiersma podbiegł to leżącego przede mną kartony z kartkami z głosowania i zwyczajnie zaczął ja drzeć. Oj sporo jeszcze brakuje naszym posłom do TEGO holenderskiego posła!!!

Kongres FMJD, maj 2003
Głosowanie w trakcie.
Kongres FMJD, maj 2003
Szczątki głosów po interwencji holenderskiego parlamentarzysty.
Kongres FMJD, maj 2003
L. Łysakowski (Polska), E. Burzyński (Litwa), J. Zioltkowski (Niemcy), L. Markos (Brazylia)

VIII Berlin 23-24 sierpnia 2003
Ilość kongresów zaczynała po woli przyprawiać o zawrót głowy. Zamiast raz na dwa lata, średnia w ostatnim czasie to 2 na rok. Obłęd. Formalnie Woulter van Beek złożył rezygnację zatem ja otworzyłem Kongres i przekazałem po powitaniu pałeczkę A. Jacence, szefowi sekcji 64.

Kongres FMJD, Berlin 2003
Początek obrad

Rodzaj kompromisu został uzgodniony wcześniej. W efekcie pojawiła się funkcja „executive vice president” a Szewkoplast nie miał konkurenta w wyborach na Prezydenta i po prostu został za niego uznany bez głosowania, by nie otwierać dyskusji na tematy formalne związane z tym, co się wydarzyło w maju.

Kongres FMJD, Berlin 2003
Symboliczne przekazanie pieczęci nowemu Prezydentowi

Po zmianach w statucie to właśnie “executive vice president” miał kierować codziennymi działaniami FMJD. Funkcję tą objął Pieter Hildering. Biznesmen wielkiego formatu, człowiek kochający warcaby i wkładający w nie serce, ale i ogromne pieniądze. Wybiegając nieco w przyszłość, dla mnie to był najbardziej konstruktywny lider. Zebranie były treściwe, nie pozwalał na przesadne gadulstwo, zawsze była puenta i każdy problem starał się rozwiązać. Rozwiązywał to często na własny rachunek fundując na przykład bilety lotnicze i hotel zwaśnionym stronom tylko po to by się spotkali i doszli do porozumienia.

Kongres FMJD, Berlin 2003
Uścisk ręki z Prezydentem i … Peter przystępuje do realnej pracy.

Zatem Ukraina, Wiersma i inni osiągnęli swój cel. Mieli Szewkoplasta za prezydenta. O tym, że obieca rzeka pieniędzy dla FMJD wyschła zanim zaczęła płynąc nikomu nie trzeba nawet mówić.

Kongres FMJD, Berlin 2003

IX Amsterdam 22-23 października 2005
Po burzliwym początku wieku aż się nie chciało mi wierzyć, że od poprzedniego kongresu minęły ponad dwa lata. W pracy zarządu to były fajne lata. Hildering fantastycznie prowadził wszelkie zebrania. Kongres rozpoczął się od odczytanie dwóch oświadczeń od Prezydenta FMJD. W jednym pisze, że nie może przyjechać na kongres ani sporządzić raportu z uwagi na stan zdrowia, ale jednocześnie zapowiada, że wszystkie obietnice zostaną wypełnione. W drugim informuje, że rezygnuje z funkcji.

Polskę reprezentował w Amsterdamie Sylwester Flisikowski. Po raz pierwszy w kongresie uczestniczył przedstawiciel nie PTW a Polskiego Związku Warcabowego.

W. Pticyn, który już raz kandydował na Prezydenta FMJD (1996) tym razem był jedynym kandydatem.

Uścisk rąk nowych liderów FMJD
Stół prezydialny już z nowym Prezydentem
Z nowym prezydentem FMJD

X Aix les Bains 10-11 listopada 2007
Sam kongres przebiegał w miarę sprawnie i bez szczególnych emocji. Istotne jednak było to, co się działo pół roku wcześniej. Z sobie tylko znanych powodów Gantwarg bezpardonowo zaatakował Hilderinga. Po wypowiedzi dla holenderskiej prasy, że Hildering zdefraudował jakieś tam pieniądze Pieter nie wytrzymał. Zrezygnował nie tylko z funkcji w FMJD, ale i z innych działań. Warto dodać, że  od lat finansował drużynę z Amsterdamu, która zmieniła nazwę na Hiltex. Hiltex to firma utworzona w latach 80-ych przez Hilderinga i działająca z powodzeniem na całym świecie. Klub miał iście gwiazdorski skład. Hildering wkładał również pieniądze w dalszy rozwój Thijssena, wówczas najlepszego holenderskiego warcabisty. Opłacał jego współpracę z Gantwargiem. W pewnym momencie przestał finansować lekcje Gantwarga. Nie wiem co było powodem, ale na pewno notoryczna bezsensowna krytyka wszystkiego co ma logo FMJD, mogła być jednym z powodów. Wygląda na to, że to właśnie spowodowało wściekłość Gantwarga. Nie miał już hamulców. Oskarżył milionera o rzekomą defraudacje kilkudziesięciu euro. Hildering zrezygnował, bo nie chciał by obrzucanie błotem miało negatywny wpływ na jego firmę. Klub z Amsterdamu wrócił do starej nazwy, a iluś tam warcabistów musiało szukać innego źródła regularnych dochodów.
Warto dodać, że Hildering skierował sprawę do sądu i sprawę wygrał. Gantwarg wyroku sądu nigdy nie wykonał i tylko miłosierdziu Pietera zawdzięcza, że nie skorzystał on z procedur komorniczych jakie w Holandii w takich sytuacjach obowiązują.

Aix les Bains 2007

Bezpośrednio po Pieterze ze swoich funkcji zrezygnowałem również ja. Gantwarg non stop mnie atakował o przekręty i oszustwa nie popierając tego jakimikolwiek faktami. Oczywiście poprzeć nie mógł, bo pisząc, że Pawlicki nigdy nie rozliczał się z pieniędzy FMJD zwyczajnie kłamał o czym wie każdy, kto w kongresach EDC uczestniczył. Pieter był osobą, na której wsparcie mogłem liczyć i z którym można było normalnie działać. Do mnie dołączył skarbnik Jaap Bus, który również już miał dosyć idiotycznych oskarżeń.
Po takiej to wiośnie mieliśmy jesienny kongres FMJD w uroczym francuskim kurorcie. Kongres odbywał się przy Pucharze Konfederacji, rozgrywkach klubowych EDC. Na kongresie reprezentowałem Polskę i nigdzie nie kandydowałem. Jedyną moja funkcją w strukturach FMJD było członkostwo w Komisji Technicznej.

Obrady prowadził Prezydent Pticyn. Była to troszkę dziwna sytuacja, bo niestety, ale zniknął on po wyborze. Praktycznie nie odpowiadał na emiale. Wychodzi na to, że podobnie jak jego poprzednik, zadowolił się samym wyborem na funkcję i codzienne życie FMJD nie za bardzo go interesowało.

Prezydent FMJD rozpoczyna Kongres 2007

W Aix les Bains pojawił się po raz pierwszy Harry Otten. Nie był obecny fizycznie z uwagi na inne obowiązki, ale został zaproponowany przez holendrów na funkcję „executive vice president” czyli osoby zrządzającej codziennymi sprawami. Przy okazji kongresu FMJD odbył się również kongres EDC na którym Janek Maagi został nowym prezydentem. Jego kontrkandydatem był Janis Lelis.

Z życzeniami sukcesów dla nowego Prezydenta EDC
Kawusia to nic, ale ten obraz na ścianie!
W takiej atmosferze najłatwiej o dobre decyzje.

XI Berlin 28-29 grudnia 2009
Za sprawą naszego rodaka Janka Ziółkowskiego, prezydenta Niemieckiej federacji znów mieliśmy imprezę w tym mieście (MŚ blic) i przy okazji Kongres.

Przez minione dwa lata FMJD realnie kierował Harry Otten. Wybrany w 2005 roku w Amsterdamie Prezydent na kongres do Berlina nie przyjechał. To on pół roku wcześniej zaproponował mi bym kandydował na „executive”. Mając w perspektywie lidera, który lubi działać i też jest „ulubieńcem” co niektórych wschodnich działaczy przystałem na propozycję bez oporów. W końcowym efekcie klocki poukładały się inaczej i po rezygnacji Henri Macaux zostałem kandydatem na Dyrektora Turniejów. Zmieniły się też kierunki poszczególnych funkcji. Znów liderem codziennej działalności miał być Prezydent a „executive” miał być jego prawą ręką.

Kongres zaczął się od groteskowego „problemu”. Otóż rosyjskiej delegacji nie podobało się, że Kandaurow ma upoważnienie do głosowania w imieniu Brazylii. To co było i jest u nas normą, że federacje są reprezentowane przez obywatela innego kraju, raptem stało się problemem. Straciliśmy na to dużo czasu.

Kongres FMJD, Berlin 2009

Polskę, a jednocześnie sekcję 64, reprezentował L. Pętlicki. Często nie do końca rozumiał co się dzieje i o czym aktualnie toczy się dyskusja czy spór, ale z pewnością był to dobry delegat dla wspominanych tutaj nie raz „niektórych wschodnich działaczy”. Mętne, nieczytelne zasady, niejasne przepływy finansowe to coś w czym Pan Pętlicki czuje się jak ryba w wodzie. Gdy zmarł A. Leman, Langin wymyślił Pętlickiego jako szefa sekcji 64. Bardzo mu taki układ podobał. Polak figurą a on po cichutku swoje będzie robił.

Kongres FMJD, Berlin 2009

Nasz Pan Leszek jest jednak jak pirania. Gdy tylko w wodzie pojawiła się krew (czytaj pierwsze imprezy i pieniążki wokół niej) natychmiast panowie zdecydowanie się pokłócili. Pamiętam sprawozdania finansowe sekcji z tamtego czasu. Ostatnią pozycją zawsze były „rozmowy telefoniczne prezydenta sekcji”. Dwa lata z rzędu idealnie bilansowały się przychody z rozchodami! Takich cudów nie pamiętają najstarsi księgowi.

Kongres FMJD, Berlin 2009
Kongres FMJD, Berlin 2009

Do wyborów na funkcję Prezydenta obok Ottena został zgłoszony Jacenko z Ukrainy i Zakoptaev z Rosji. Rosyjskiego kandydata nie było w Berlinie i poza rekomendacjami od miejscowych działaczy nikt go kompletnie nie znał. Tuż przed wyborami Rosjanie zdjęli tą kandydaturę. Oprócz Ottena na placu boju pozostał Jacenko. Wygłosił blisko 20 minutową tyradę ze znanym u nas scenariuszem „ja niechcem ale muszem” starczył zarząd, że dysponuje ekspertyzami ukraińskich prawników, że FMJD powinno wypłacić 500.000 euro odszkodowania komuś tam za coś tam … ot takie tam oratorskie popisy osoby, która wspierała wcześniej wyjątkowo „aktywnego” prezydenta Szewkoplasta. Na koniec długiego wystąpienia oświadczył, że … wycofuje swoją kandydaturę.

Po obliczeniu wyników (15 za, 3 przeciwko 3 wstrzymujące się głosy) nowym prezydentem FMJD został ogłoszony Harry Otten. Chwilę po wyborze oświadczył, że jutro przeleje na konto FMJD 15.000 euro. I to ZROBIŁ! Ja po tym kongresie znów znalazłem się w Zarządzie FMJD po dwuletniej przerwie. Tym razem jako Dyrektor Turniejów.

Kongres FMJD, Berlin 2009
Nowy zarząd, wybrany na kadencję 2009-2013

XII Emmeloord 6-7 maja 2011
Kongres przebiegał w miarę spokojnie, jeżeli porównamy do tego co działo się 8 lat wcześniej. Był czas na jakieś merytoryczne dyskusje. Z rzeczy wartych odnotowania, zadecydowano, że językiem głównym będzie język francuski. Oznacza to w praktyce, że wszelkie potencjalne spory będą rozstrzygane o nasze przepisy właśnie w tym języku.

MŚ i kongres FMJD, Emmelord 2011
MŚ i kongres FMJD, Emmelord 2011

Gwiazdą kongresu starała się zostać reprezentująca Białoruś I.Paszkiewicz. Jednym z gorących tematów były MŚ w Brazylii odwołane dwa tygodnie przed pierwszą rundą. W późniejszym okresie mieliśmy MŚ kobiet w Ufie z udziałem 6 zawodniczek i zamieszanie wokół tego wszystkiego. I.Paszkieiwcz (ta sama która nie rozliczyła się nigdy z zebranego w czasie MME w 2003 roku wpisowego!) oskarżyła Franka Teera o … sfałszowanie wyników głosowania internetowego federacji.

MŚ i kongres FMJD, Emmelord 2011

To jest największy problem FMJD. Niektóre „indywidualności” bezustannie oskarżają bezpodstawnie i … i nic się nie dzieje. Przyjeżdżają ponownie na kongresy, hardo rozglądają się dookoła i uważają się za wzorce wszelakiej uczciwości. Dopóki nie będziemy stanowczo reagować na wygłaszanie publicznie pomówienia ilość chętnych do działania w FMJD będzie jedynie maleć.
Do miłych wydarzeń należy zaliczyć odwiedziny szefa i współtwórcy IMSA Jose Damianiego.
Dodać należy, że Polska nie była reprezentowana no Kongresie.

MŚ i kongres FMJD, Emmelord 2011
Woulter van Beek i Jose Damiani. To ci dwaj panowie tworzyli IMSA.

XIII Lille 19 sierpień 2012
W konsekwencji wszystkich dyskusji prowadzonych w poprzednich latach, jasne było, że potrzebujemy nowego statutu, w którym sekcja 64 uzyska bardzo dużą samodzielność. Harry Otten poświęcił ogromną ilość czasu na to, by razem z Frankiem Teerem i z pomocą prawników (poza budżetem FMJD!) taki statut przygotować.

W atmosferze wielkiej imprezy, w ramach której Kongres się odbywał można się było spodziewać rzeczowych rozmów o statucie. Zaczęło się jednak od wystąpień, jakże by inaczej, przedstawicieli Białorusi. Zażądali by dwie osoby (Paszkiewicz i Gantwarg) mogły zabierać głos w imieniu ich federacji i jednocześnie. Pojawiły się też dwie organizacje z Rosji. Jednocześnie przedstawiciel sekcji 64 oświadczył, że właśnie w Bułgarii zarejestrowali IDF, które będzie zajmować się wszystkimi rodzajami warcabów 64. Na pytanie Ottena czy rozmawiali o tym z WCA (Checkers) lub z Brazylią, która ma mocno rozwinięte struktury w wersji 64 padła odpowiedź negatywna.

Miny przedstawicieli KNDB więcej niż zatroskane.
Mina Pani Prezydent Białoruskiej Federacji więcej niż zadowolona.


Krótko mówiąc początek był pełen oświadczeń i żądań. W tym chaosie pojawił się wniosek by statutu (a po to kongres się zebrał) nie dyskutować tylko po prostu powołać komisję. Dodać trzeba, że propozycja statutu była wysłana do wszystkich pół roku wcześniej! Nie było istotnych uwag a te które się pojawiły zostały starannie opracowane w propozycjach na ten kongres. W tym chaosie i głośnych rozmów odbyło się głosowanie, w którym wielu nie do końca wiedziało w jakim głosowaniu biorą udział! 13 do 8 wygrała opcja by statutem się nie zajmować. Miałem wrażenie, że znajduję się w jakiejś wirtualnej rzeczywistości!

Harry Otten uznał to za wyraz swoistego braku zaufania do Zarządu i opuścił zebranie. Tuż za nim zrobił to Frank Teer i zrobiłem do ja. Po 20-minutowej przerwie Harry oficjalnie oświadczył, że zgodnie ze statutem to on otwiera i zamyka Kongres. Oświadczył, że zamyka w tej chwili kongres i sugeruje, by delegaci zastanowili się nad sytuacją. On wróci o 15tej by, jeśli będzie taka potrzeba, otworzyć Kongres ponownie.

Po południu pojawił się wniosek by statut przekazać do komisji. Wynik głosowania 11:11. Decydujący głos miał Prezydent, który na żadne komisje się po prostu nie zgodził.

I tak oto mieliśmy kongres, który nie zajął się tym po co został zwołany. Obstrukcja w najczystszej postaci.

Naszym reprezentantem na Kongresie FMJD był w 2012 Bartosz Socha. Jak zwykle federacje Polska i Niemiecka trzymały się razem

XIV Wageningen 23 września 2013
Wageningen 2013 to dla nas przede wszystkim pierwszy wielki wynik Natalii Sadowskiej. Sama radość. Niestety, krótko po tym musiałem być znów świadkiem popisów kultury osobistej i szacunku do innych ludzi.
Ledwo kongres się rozpoczął, w rolę głównego “bojownika o wolność i demokrację” wcielił się A. Gantwarg. Ten sam, który przegrał w sądzie sprawę o pomówienia! Występował w czasie kongresu wielokrotnie. Oskarżał mnie, że okradłem go z pieniędzy gdy z to on powinien grać w Pekinie a nie Szaibakow, oskarżał Ottena każąc mu w pewnym momencie zwyczajnie się zamknąć. Ot taki kolejny pokaz jak nam zależy na wspólnym rozwoju ulubionej dyscypliny. Z trudem przebijały się liczne głosy tych, którzy chcieli po prostu realizować kolejne punkty. Dyżurny zestaw oratorów skutecznie zniechęcał wszystkich do wszystkiego.
W końcu udało się przejść do wyborów i wszyscy trzej kandydaci na swoje funkcje (Otten, Teer i ja) zostali wybrani na kolejną kadencję z identycznym wynikiem trzech głosów przeciwko. Teer i Otten 22 głosy za, ja 20. Reprezentowałem na Kongresie Polskę i Węgry, zgodnie z holenderskimi zasadami nie można brać udział w głosowaniu jeżeli się samemu kandyduje.

GA Wageningen 2013
GA i PŚ, Wageningen 2013


Z rzeczy merytorycznych warto dodać, że od tego kongresu nie ma już oddzielnych rankingów dla kobiet. Oficjalnie przegłosowano by nie stosować remisów z plusami w oficjalnych imprezach.
Była też długa dyskusja o 64. Nasza propozycja by podzielić sekcję 64 na rosyjskie i brazylijskie warcaby została zdecydowaną większością głosów zaakceptowana.

GA i PŚ, Wageningen 2013

XV Didim 11 październik 2015
Tym razem na Kongresie reprezentowałem oprócz Polski również naszych sąsiadów z południa. Ogromnym usprawnieniem było wynajęcie firmy do obsługi głosowania. Każdy delegat miał w rękach pilota, na którym naciskał opcję, na którą głosuje. Pytania jak i wyniki głosowania były wyświetlane na ekranie. W realizacji programu znów próbowała przeszkadzać I. Paszkiewicz. Gantwarg podał FMJD do sądu w Holandii i sprawę przegrał. Paszkiewicz chciała otworzyć dyskusję na ten temat. Polska poprosiła Prezydenta by postawić formalny wniosek o zamknięcie tego tematu. Wniosek został przyjęty głosami 17 do 3.

Od kongresu w Didimie maszyna do głosowania to już standard na naszych kongresach.

Uf. Można była zająć się czymś ważnym. Były dyskusje o systemie MŚ (kobiety w formule 16, nowy system na Tallinn 2017). Były wybory do komisji etyki. Najbardziej gorącym tematem pod koniec Kongresu okazał się mecz o tytuł. Z rozpaczliwym apelem wystąpił Jean Marc, podkreślając, że drugi raz w historii przedstawiciel czarnego lądu ma prawo do gry w takim meczu i znów to może się nie udać. Tutaj warto uzupełnić tą relację by mieć pełny obraz. Organizacją meczu Georgiew – Ndjofang z upoważnienia Zarządu zajmował się Marcel Kosters. Z różnych przyczyn nic się nie udało. Za pasem były kolejne Mistrzostwa Świata (listopad!). W czerwcu Harry wymyślił opcję, że jak znajdę miejsce na przeprowadzenie meczu to on zorganizuje nagrody. I udało się! Sylwia przekonała swoją gminę, że pora zorganizować coś naprawdę wielkiego. Czterogwiazdkowy Hotel w Dąbkach był gotów na takie wydarzenie. Harry gwarantował 17500 euro na nagrody i zapewnił, że będzie szukał sponsorów na więcej. Znając jego słowność w takich sytuacjach, można było być niemal pewnym, że pula nagród może się podwoić. Gdy już maszyna organizacyjna zaczynała ruszać zawodnicy oświadczyli, że dostali zapewnienie od Harma Wiersmy, że on ten mecz zorganizuje na znakomitych warunkach. Na nic się zdały apele. Zarówno Mistrz Świata Georgiew jak i Pretendent Ndjofang uwierzyli w lipcu H.Wiersmie. Obaj podpisali oświadczenie, że przyjmują do wiadomości, że jeżeli „opcja Wiersma” nie wypali to meczu nie będzie. No i „opcja Wiersma” nie wypaliła. Oczywiście winne było … FMJD.
Kongres ujął się za Ndjofangiem i zgodził się na wydzielenie środków na nagrody i część kosztów organizacyjnych. Mecz odbył się w Izmirze. Sporo do meczu dołożył bezpośredni organizator Ali Kadir Benzer a z konta FMJD ubyło około 25.000 euro na ten cel.
Kongres wspominam w sumie miło. Udało się 90% czasu poświęcić na rozmowy i dyskusje a nie na pyskówki i idiotyczne oskarżenia.

Kongres FMJD Turcja 2015

XVI Tallinn 7 październik 2017
Kolejny dosyć miły kongres.

Zaakceptowano zmieniony statut i sporo zmian technicznych. Jedna z ważniejszych dotyczyła odejścia od pobierania opłat za turnieje liczone do rankingów. Serwis rankingowy jest już bezpłatny, ale odpłatne są wnioski o tytuły. Opłaty pojawiają się jedynie w przypadku opóźnień. Warto odnotować, że pojawił się na kongresie przedstawiciel zawodników. Moim zdaniem po raz pierwszy z prawdziwym mandatem. Do ej pory rolę taką wypełniali albo z urzędu Mistrzowie Świata albo Harm Wiersma którego mandatem było zwykle pismo z podpisami iluś tam zawodników. Teraz jest prawdziwa Komisja Zawodników utworzona według zasad określonych przez MKOl.
Swoją pracę jako Sekretarz Generalny zakończył Frank Teer i nie chciał już kandydować na kolejną kadencję. Kto wie, gdyby nie te podłe bezpodstawne oskarżenia i ataki ze Wschodu może dalej byśmy mieli znakomitego człowieka na najtrudniejszej funkcji w Zarządzie.

Podziękowanie dla Franka za niewyobrażalnie wielką pracę na rzecz FMJD
Owacja na stojąco dla kończącego swoją kadencję Franka Teera.

Po tych wyborach po raz pierwszy Holandia utraciła znaczący udział we władzach FMJD. Pozostał jedynie Harry Otten na nowej funkcji (ds. kontaktów międzynarodowych). Sekretarzem został Yuri Czertok z Rosji, skarbnikiem Aare Harak, Dyrektorem Turniejów młodzieżowych Daniele Macali a nowym prezydentem został Janek Maggi. Ja kandydowałem na kolejną, trzecią kadencję Dyrektora Turniejów i zostałem wybrany stosunkiem głosów 20 do 5. Oprócz Polski, reprezentowałem na Kongresie Węgry.

Postscriptum
Tak oto dotarłem do końca swoich wspomnień. Najpierw chciałem krótko napisać o ostatnich kongresach jeszcze przed wyjazdem do Turcji. Powoli zaczynały odżywać wspomnienia. Postanowiłem pisać dalej, chyba najbardziej dla siebie samego. Jeżeli ktoś te moje chaotyczne wspominki uzna za ciekawe do z góry dziękuję. Szkoda mi było by coś uciekało bezpowrotnie. Na pewno nie wszystko dokładnie pamiętam i wiele spraw może wyglądać z innej perspektywy inaczej. Ja jednak się cieszę, że FMJD mimo wszystko idzie do przodu. Powoli przychodzą młodsi i oby te wszystkie złe rzeczy o którym pisałem odeszły na zawsze. Trzeba się różnić, trzeba się też kłócić, krytykować i wypominać gdy trzeba, ale trzeba się też szanować i mówić PRAWDĘ. Tworzenie wirtualnej rzeczywistości niczemu nie służy. Za kilka dni napiszę o tym co się wydarzyło w Turcji na Kongresie. Nie ze wszystkich decyzji czy przebiegu spraw jestem zadowolony, ale wszystko odbywało się z uśmiechem i po koleżeńsku. Nawet te punkty, w których spodziewałem się dużej zażartości. Za dwa lata kończę trzecią kadencję. To będzie już 12 lat jako TD. Dodając do tego 9 lat w roli Prezydenta EDC sam się łapię za głowę ile to już lat. Nie wiem czy będę kandydował na czwartą kadencję. Najbardziej chciałbym by kandydował ktoś, kto jest młodszy co najmniej o 25 lat.

Abidżan 1996. Mniej więcej pierwsza w nocy. Byłem ciekaw wszystkiego co się działo w czasie kongresu i wokół niego. Henk Fokkink był dla mnie znakomitym przewodnikiem.