Nowy rok i …

341

Za nami kolejny rok. Każdy ma swoje przemyślenia i odczucia co było fajne a o czym nie koniecznie chce pamiętać. Dla mnie to był bardzo udany rok w naszych warcabach. Mieliśmy sporo naprawdę wielkich wydarzeń. Po raz drugi Mistrzem Polski jest kobieta! Panie tak namieszały, że PZWarc powinien chyba protestować jeżeli w tym samym czasie są imprezy drużynowe “open” i kobiet. Przecież Natalia i Arleta się nie rozerwą!

Moja prywatna lista rankingowa mijającego roku poniżej. To oczywiście mój subiektywy wybór.

Trzecie miejsce Natalii Sadowskiej w Curacao.


To bezsprzecznie jeden z najbardziej spektakularnych wyników w historii naszej dyscypliny. Sukcesy wśród kobiet to wielka sprawa, ale być na podium wśród arcymistrzów i nie dać kilku kolejnym wejść na nie to naprawdę coś.

Wygrana Arlety Flisikowskiej w Rydze.

Obłędny wynik! Pani Arleta przełamała niemoc. Ileż to już razy prowadziła w różnych turniejach by w końcówce się pogubić. PŚ w Rydze był rewelacyjnie obsadzony. Znacznie silniej niż ubiegłoroczne ME Moskwie (grudzień 2018).

Wynik w Rydze może przynieść dodatkowe bardzo wymierne korzyści. Jeżeli sponsorzy IMSA nie zawiodą, to pod koniec maja ponownie będziemy mieli elitarny turniej w Chinach z bardzo lukratywną dla warcabistów pulą nagród. Pani Arleta niestety nie często grywa w PŚ, ale w tej chwili na pierwszym miejscu stawia się ilość wygranych! Od stycznia nie liczą się już turnieje rozegrane w roku 2018. Jest prawdopodobne, że zaproszenia do Chin otrzyma co najmniej 12 warcabistek. Dwa z tych miejsc otrzymują z urzędu Chińczycy. W specjalnej klasyfikacji “Elite events” na piątym miejscu jest A. Flisikowska! Za nią jest sporo zawodniczek z większą lub zbliżoną ilością punktów PŚ ale … bez wygranej. A wygrane liczą się w pierwszej kolejności. Dla imprezy w maju istotny będzie stan tej klasyfikacji na pierwszego kwietnia. Do tego czasu obędą się dwa turnieje PŚ: w Burkina Faso i Turcji. Zatem co najmniej siódme miejsce w kolejce po bilet do “Elite Games” murowane! Brawo!

Sukcesy Natalii Sadowskiej w Pucharze Świata.


Wygrane w Curacao i Turcji. Drugie miejsce w Polsce, trzecie w Lishui. Taką listą sukcesów można by obdzielić kilka osób przez parę lat. Pani Natalia jest liderką w ilości wygranych turniejów o PŚ (7) jak i ilości miejsc “na pudle” (13). Od czterech lat w klasyfikacji końcowej PŚ jest na podium: wygrane w 2016 i 2017, trzecie miejsce 2018 i drugie miejsce w 2019. Regularność na miarę Małysza!
Wszystkie wyjazdy na PŚ finansowała firma PCBEST. A to nie koniec, Natalię dostrzegli też inni. Są wyniki, są i nowe możliwości finansowe.

Mistrzostwo Świata Marty Bańkowskiej.

W ubiegłym roku wskoczyła na podium Mistrzostw Polski. Mieliśmy w Szczecinie babskie podium! Zaraz po tym Pani Marta zdobyła nareszcie upragniony medal na MMŚ. Spełniło się marzenie na które tyle lat solidnie pracowała. 2019 to rok pożegnania z wiekiem juniorki. Czy ktoś się spodziewał w jakim stylu nastąpi to pożegnanie?! Było podium na MME było podium na PŚ w Karpaczu. Ale najlepsze nastąpiło pod koniec roku. Mamy MISTRZYNIĘ ŚWIATA JUNIOREK!!!

Występ Sebastiana Wieczorka w Karpaczu.

Sebastian zwrócił na siebie uwagę całego warcabowego świata. I nie koniecznie medalem na MME Europy! Ów warcabowy świat nie jest przyzwyczajony by ktoś z naszych (panów!) przez cały turniej przesiadywał wśród arcymistrzów! A on to zrobił! Co rundę ktoś z warcabowej elity cieszył się z kojarzenia – “o mam tego młodego Polaka!”. Jednak po rundzie okazało się, że nic z tego nie wyszło.

I Groenendij i Virny mogli wygrać w Karpaczu. Ale Sebastian im przeszkodził.
Martijn van Ijlzedorn i Aleksandeer Szwarcman przegrali z Sebastianem wartościowaniem o dwa punkty. Jemu zabrakło jednego do podium

Brąz Arlety i Marty w Italii.

Drużynowe ME kobiet to turniej w którym od kilku już lat mamy nadzieję na sukcesy. I one są! Tym razem z brązem w bagażu z trzecie miejsce w DME w blica wróciły nasze Panie. Super!