El Clásico

315

Ciąg dalszy podsumowań dwudziestu finałów MP. Kto z kim spotykał się najczęściej?

12 partii

Damian Reszka – Łukasz Kosobudzki. Grali w finałach ze sobą 12 razy. Bilans tych pojedynków jest idealnie równy: po 3 wygrane i 6 remisów.

Damian debiutował w Świeciu w 2003 roku ale na kolejny występ czekał do roku 2006. Dla Łukasza był to debiut. Mimo, że finał obywał się w Mińsku to awans był wywalczony! Łukasz wszedł do finału jako pierwszy rezerwowy. Wygrał Damian. Rok później w Gnieźnie zagrali ze sobą już w pierwszej rundzie. Łukasz zrewanżował się za porażkę rok wcześniej i został jednym z liderów finału. Turniej dalej ułożył się dla nich całkiem odwrotnie. Łukasz w drugiej rundzie przegrał z Urbankiem i cały turniej ukończył na 12 miejscu. Damian liderującą grupę dogonił dopiero w … 11 rundzie. Dogonił i zdobył swój pierwszy tytuł. Podobną “sztuczkę” Damian zastosował 5 lat później w Makowicach, przegrał pierwszą rundę (z Chmielem) a liderem turnieju był tylko raz … na końcu. Idąc dalej za wynikami Damiana. W 2014 roku został samodzielnym liderem już w pierwszej rundzie i pozostał samodzielnym liderem do końca. Przez cały turniej liderowali również i inni (Adamaszek 2002, Bieniek 2003, Wika 2006, 2011) ale tylko Damian liderował samodzielnie przez cały turniej.

Wróćmy do “El Clasico”. Trzeci pojedynek w 2008 i znów bez remisu – wygrywa Damian. I tak to trwało do turnieju w Grębiszewie w 2017 roku. Łukasz został mistrzem (ostatni facet na najwyższym stopniu podium!) a Damian był szósty, chociaż z taką samą ilością punktów jak trzecie w turnieju Arleta Flisikowska. Damian zakończył tym turniejem niesamowite serię – 8 lat na podium! Ortodoksyjni kibice uważają, że ta seria trwała dalej (w Grębiszewie był szósty ale … trzeci wśród mężczyzn), ja jednak uważam, że MISTRZ POLSKI jest jeden bez względu na płeć.

Osiem lat na podium to zdecydowanie największe osiągnięcie w erze finałów. W latach 1990-98, aż 9 razy z rzędu stał na podium Tomasz Balcerowicz.
To ogromna sztuka utrzymać się na podium w kołówkach aż 8 lat z rzędu. Chyba nie prędko ktoś powtórzy ten wynik! Inni nawet się nie zbliżyli. W 20 finałach serią “jedynie” trzech medali mogą się pochwalić Chmiel, Adamaszek (obaj w latach 2000-2002), Stec (2003-2004) i Kosobudzki (2013-2015).

XXIII Mistrzostwa Polski, Poraj 22-27 marca 1999

11 partii

Piotr Chmiel – Mirosław Kobyliński. To para numer dwa finałów. Oczywiście lista ich pojedynków w MP jest znacznie dłuższa.
Piotr w MP zagrał po raz pierwszy w 1988 roku, gdy Łukasz i Damiana nie było jeszcze na tym świecie. Grał nieprzerwanie w MP do ery kołówek (13 razy).
Mirek debiutował jeszcze wcześniej bo w 1980 roku. Nie zawsze grał w MP, ale do ery kołówek zebrało się tych turniejów 15.
Każdy z nich osobno jest satem jednoosobowym “El Clasico” Mistrzostw Polski.
Bilans pojedynków w finale jest korzystny dla Piotra +3 = 8 -0.

Dudkiewicz – Kosobudzki, Finał MP Szczecin 2018

10 partii

Łukasz Kosobudzki – Karol Dudkiewicz. To para numer trzy. Trzecia para, które grała ze sobą co najmniej 10 razy. Bilans pojedynków jest pozytywny dla Łukasza: +2 =7 -1. Karol tak jak Łukasz i Damian, debiutował w 2006 roku. Łukasz jest od tego czasu stałym uczestnikiem finałów a Karol nie. Po dwóch remisach, w 2008 roku Karol pokonał Łukasza. Bilans pojedynków Łukasz wyrównał w Makowicach w 2012. W 2015 druga wygrana, Ta partia miała ogromne znaczenie. Dwie rundy do końca finału w Lututowie. Prowadzi Łukasz 13 punktów. Za nim Natalia 11 oraz Damian i Karol po 10. Cała prowadząca czwórka gra między sobą! Natalia z Damianem remisują. Łukasz pokonując Karola zapewnia sobie pierwszy w karierze tytuł na rundę przed końcem.