Mistrzostwa Świata w blica (6)

41
MŚ kobiet, Mongolia 2013

2013 – wśród jurt


 

Tegoroczne Mistrzostwa Świata kobiet odbywały się w stolicy Mongolii – Ułan Bator. Z naszej perspektywy to dosyć egzotyczna podróż. Lotnisko w tym mieście jest jedynym na świecie lotniskiem o statusie międzynarodowym na którym pilot po zejściu do lądowania nie ma możliwości przerwania manewru. A to z powodu bliskości gór, otaczających lotnisko z trzech stron. Zabawa dla konsekwentnych pilotów! Jak już się zdecydowałeś to nie kapryś tylko ląduj. Ceny biletów też robią wrażenie. Blisko 50% drożej niż do bardziej odległego Pekinu.

Przed turniejem głównym odbyły się MŚ Rapid i blic.

Polskę reprezentowała Natalia Sadowska. Warto dodać, że od maja był już inny Zarząd PZWarc. Poprzedni pozostawił po sobie kilkanaście tysięcy złotych długu i firmę windykacyjną upominającą się o kolejne pieniążki. Mimo to, wszystkie koszty wyjazdu pokrył związek.

To już nie była ta sama zawodniczka. Dziesięć dni przed wylotem do Mongolii Natalia Sadowska wygrała Puchar Świata w Wageningen i oczywistą sprawą było, że nie przyjechała tutaj asystować. Wiemy, że na podium najważniejszego turnieju będziemy jeszcze czekać 2 lata do Wuhan. Skupiamy się na blicu. Po brązowym medalu dzień wcześniej w MŚ rapid, był apetyt na drugi medal. Nie wyszło. Dwie porażki na początku zaważyły na słabszym wartościowaniu i najmniej przyjemnym dla sportowców czwartym miejscu.

Trzeba jednak dodać, że do dzisiaj jest to najwyższe miejsce jakie Polka zajęła w MŚ w blica.

Warto też podkreślić, że turniej był bardzo dobrze zorganizowany. Hotel razem z salą gry w ścisłym centrum. Obecne codziennie media, wycieczka w dniu wolnym, wycieczka do fabryki kaszmiru, sporo turniejowych gadżetów (najfajniejszy to oczywiście warcabnica!).

Warcaby są bardzo popularne w Mongolii. W dawnych czasach w obozie tak zwanych “krajów demokracji ludowej” Mongolia ustępowała ZSRR, ale była wyraźnie lepsza od pozostałych krajów takich jak Polska, Czechosłowacja czy Bułgaria. To drugi kraj po Wybrzeżu Kości Słoniowej w którym mogłem zobaczyć zwykłych ludzi grających w parku na ławce w stupolówkę.

Panowie w tym samym roku grali w blica tuż przed świętami Bożego Narodzenia nad Morzem Północnym. Ale o tym, i o kolejnym turnieju w następnym odcinku. Oba te turnieje wiążą się z tą samą osobą i mieliśmy też tam swoich ludzi.

Ciąg dalszy nastąpi…